Obudziłam się. Wokół mnie dostrzegłam zimny błękit ścian i rozwinięte do połowy żaluzje w dość dużych oknach. W pomieszczeniu nie było nikogo oprócz mnie. Zauważyłam, że w rogu tego małego pokoju znajduje się niewielka umywalka. Leżałam teraz starannie przykryta kocem w beżowej powłoczce, na pojedynczym, wysokim łóżku. Kiedy zobaczyłam aparaturę obok niego, wiedziałam, że czeka mnie nieprzyjemna rozmowa z mamą. Czy to nie może zakończyć się tak nieodwracalnie?

Jestem zaintrygowana i czekam na kolejne rozdziały :)
OdpowiedzUsuńZainteresowałaś mnie :) czekam na następny rozdział :3
OdpowiedzUsuńOpowiadanie fajnie się zapowiada. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam również do mnie: http://demony-13.blogspot.com
Hej!
OdpowiedzUsuńNa razie nic nie mówię, lecę czytać dalej, ale jest ciekawie ;)
Pozdrawiam :**
Juliet