Obudziłam się. Wokół mnie dostrzegłam zimny błękit ścian i rozwinięte do połowy żaluzje w dość dużych oknach. W pomieszczeniu nie było nikogo oprócz mnie. Zauważyłam, że w rogu tego małego pokoju znajduje się niewielka umywalka. Leżałam teraz starannie przykryta kocem w beżowej powłoczce, na pojedynczym, wysokim łóżku. Kiedy zobaczyłam aparaturę obok niego, wiedziałam, że czeka mnie nieprzyjemna rozmowa z mamą. Czy to nie może zakończyć się tak nieodwracalnie?
